Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Obscurity
Kiedy już masz pewność, że ten drugi ktoś nie ma cię już dawno ani w sercu ani w głowie i prawdopodobobnie nigdy nie miał, sprawa wcale nie staje się łatwiejsza. Logika podpowiada, że nie ma czego żałować i za kim płakać, jednocześnie jednak zastanawiasz jak nieistotną drobinką musisz być w ludzkich życiach, by z nich znikać jak paproszek strzepnięty z ramienia. 

Każdego ranka patrzysz na swoje blade dłonie poznaczone żyłami i czujesz się coraz bardziej przeźroczysty i niknący. Poruszasz się wśród ludzi jak duch, jak odcinek przestrzeni, którego się unika wzrokiem. Snujesz się trochę jak latawiec zerwany ze sznurka - bez celu, klucząc w różnych kierunkach, odbijając w małe uliczki, przystając na kilka minut jakbyś się zastanawiał co tu robisz i gdzie miałeś dotrzeć.

Już nigdzie, jesteś wyrzuconą przez okno kartką papieru z nieudanym szkicem wiersza, jesteś psem wypchniętym z samochodu na środku drogi krajowej nr 80 między Bydgoszczą a Toruniem. Pozbawiony kontekstu i prawa do bycia wspomnieniem właściwie utraciłeś podmiotowość i któregoś dnia rano obudzisz się by spojrzeć na swoje dłonie i ich nie zobaczysz. Albo się po prostu nie obudzisz, obracając pobożne życzenia o twoim nieistnieniu w rzeczywistość.
— Idź Sobie
Reposted fromblackismycolour blackismycolour

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl